Blog > Komentarze do wpisu

Olatki

Chciałam przygotować coś słodkiego, łatwego a przy okazji niestandardowego. W poniższym przepisie zaintrygowała  mnie przede wszystkim nazwa przysmaku.

Praktyczny Kucharz Warszawski zawierający 1503 przepisów różnych potraw oraz pieczenia ciast i przygotowania zapasów spiżarnianych, Warszawa nakład Ferdynanda Hosicka'a, 

Słowa „olatki” nie słyszałam do tej pory. Szybkie acz skuteczne poszukiwania słownikowe wspomagane niezmierzoną mądrością wujka google, oświeciły niezmierzone mroki mej niewiedzy. Dzielę się więc świeżo zdobytą mądrością. Olatki  a właściwe ołatki to regionalny synonim słowa placki. Słownik Języka Polskiego PWN, 1992 podaje:

Oładek  - placek z mąk lub tartych kartofli smażony na tłuszczu, racuszek.

Internet natomiast służy listą form pochodnych. Zmienia się np. rodzaj. Męski oładek to regionalizm białostocki, a w niektórych regionach występuje rodzaj żeński tj.  oładka.

Wymienianych jest też wiele rodzajów placków, które mianem oładka są nazywane. Mogą to być placki drożdżowe, przypominające tak modne dziś amerykańskie pancake. Niektórzy twierdzą, że oładki to placki ziemniaczane jeszcze inni , że to jabłka w cieście lub placki serowe. Propozycja z "Kucharza warszawskiego" wydaje się być najbardziej oryginalna. Placki ryżowe także zaproponowane przez "Kucharza warszawskiego"  już kiedyś opisywałam w starej kuchni  - w wersji wytrawnej  z suszonymi grzybami. Ponieważ potrawę uznałam za udana tym chętniej zabrałam się za ryżowe placki na słodko.

Postępowałam jak zwykle dokładnie według przepisu. Jak zwykle także autor "Kucharza warszawskiego"  milczy na temat proporcji. Użyłam więc:

niecałej szklanki ryżu

dwóch szklanek mleka

łyżki masła

otartej skórki z jednej cytryny

łyżki cukru


Gotowanie ryżu na mleku wymaga nieustannej uwagi. Mieszać całość trzeba permanentnie coby mikstury nie przypalić.


Ugotowany ryż, aby pozostać maksymalnie w zgodzie z przepisem, ucierałam w moździerzu. Jest to czynność wymagająca sporego wysiłku, dlatego radzę wspomóc się malakserem tudzież innym współczesnym wynalazkiem.


Po uzyskaniu maksymalnie gładkiej masy, sprawa staje się prosta.

Należy dodać  pozostałe składniki, wyrobić placuszki i, po uprzednim potraktowaniu jajkiem i bułką tartą,  smażyć na maśle.

 

 

Efekt jest doprawdy intrygujący. Placki mają chrupiącą, rumianą skórkę, za to w środku są miękkie, o konsystencji przypominającej pudding. Skórka cytrynowa wspaniale aromatyzuje masę ryżową, choć sądzę, że dodatek cynamonu urozmaiciłby smak. Natomiast tak jak zapewnia "Kucharz warszawski" świetnie jako dodatek sprawdzają się konfitury. Ja podałam olatki z galaretką malinową.



czwartek, 07 lutego 2013, potarzyna

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Weronika, *.ip.netia.com.pl
2013/02/07 15:13:58
Wyglądają bardzo smakowicie :)
-
asiakusy
2013/02/07 16:51:37
Dla mnie zawsze skarbnicą pomocy językowej jest język rosyjski, pewnie też inne języki słowiańskie by nią były, gdybym je znała ;)
Oładji i oładuszki są dobrze znane w kuchni rosyjskiej.
Oładji to "nieduże grube placuszki" - takie wytłumaczenie na przykład znalazłam.
Twoje ołatki są naprawdę intrygujące i bardzo zachęcające, spadły mi jak z nieba, bo mam akurat nadmiar "kaszki drobnej" :)
Myślę też nad tym ryżem. W Pakistanie lubiany jest khir - ryżowy deser, też "gładziutki". Ryż rozdrabnia się albo mikserem (nowocześnie), albo długo moczy, potem suszy, żeby skruszał :) i wałkuje albo tłucze, żeby był jak najdrobniejszy. A potem dopiero gotuje. To też chyba tradycyjna metoda, pewnie stosowana w czasach, gdy w Polsce ukazał się Praktyczny Kucharz Warszawski :)
-
wariatka2000
2013/02/07 18:53:32
masz bardzo ciekawy blog, będę zaglądać, żeby się trochę ukulturnić, pozdrawiam :)
-
zjedz_mnie
2013/02/19 10:43:26
Zaintrygowałas mnie tymi ołatkami :)
Durszlak.pl